"Komisje śledcze obnażają obsesje jej członków"

- Niespełna nie oglądam posiedzeń komisji, skoro po zupa nie mam czasu, a to są longplaye - spektakle, które trwają nader mozolnie. Po drugie w jakim stopniu lanie włączę, to guzik z pętelką wpadam w matnia awantur, w związku z tym przełączam, iżby być posłusznym czegoś ciekawszego. A po trzecie one się zamulają nie tak wiele przez obiekt, jaki rozpatrują, w jakim stopniu przez charaktery, obsesje i partyjniactwo osób, które zasiadają w tych komisjach - powiedział w programie "Chłop Radia Zet" członek senatu Krzysztof Piesiewicz. wiadomosci.wp.pl